Trudno tak…

“Jakoś nie mogę dać wiary, że w męskim nagim ciele jest cokolwiek interesującego.”

Ciężko jest jej się przyzwyczaić do tylu zmian. Nie pragnęła ich, a jednak nadeszły. Zmiany, które finalizują cały jej trud i cierpienie. Robiła to umyślnie, uciekała, piła, paliła. Uległa niezauważalnej degradacji. Jak jest z nią teraz? Zupełnie inaczej. Jest małomówna, smutna, pochmurna, czasami ma chuśtawkę nastrojów. Ale czy komuś to przeszkadza…pewnie by przeszkadzało. Gdyby było komu.

~ przez ginger4people w dniu lipiec 24, 2008.

Napisz odpowiedź